Zaostrza się konflikt w rzekuńskim samorządzie, przewodniczący Rady Gminy zrezygnował z funkcji.
Bogusław Tyszka, wójt Rzekunia, uważa, że opozycja w Radzie Gminy utrudnia mu pracę. Stanowi większość, więc blokuje wszystkie ustawy i w efekcie Rzekuń z najbogatszej gminy w powiecie, staje się jedną z najwolniej rozwijających się. Radni zarzuty odpierają twierdząc, że wójt nie mówi całej prawdy i żele gospodaruje gminą. Na znak protestu, Piotr Liżewski zrezygnował z przewodniczenia radzie.
Zainteresowanie tym, co dzieje się w gminie jest duże, bo wzięło w nim udział ok. 300 osób. Bogusław Tyszka zapowiedział na wstępie, że choć jest to pierwsze zebranie, na pewno nie ostatnie.
- Chciałbym powiedzieć, że nie idziemy do przodu i wyjaśnić dlaczego tak się dzieje - mówił wójt. - Na każdej niemal sesji jestem obrzucany obelgami i krytykowany publicznie. Nie zamierzam jednak bezczynnie patrzeć na działania grupy radnych, a tym bardziej ich akceptować. Według wójta, działania radnych działają na niekorzyść gminy.